Kolejne trudności, którym warto się przyjrzeć, są związane z „nadmiarem”, organizacją działania i zarządzaniem czasem.
Bywa, że myślimy: „Taka lub taki po prostu jestem, taką mam osobowość”. Pojedyncza cecha nie oznacza ADHD. Kiedy jednak podobnych trudności jest więcej, towarzyszą nam od dzieciństwa i rzeczywiście wpływają na codzienne życie, warto zastanowić się nad diagnozą.
„Nadmiar”
To trudność, którą w skrócie nazywam „nadmiarem”.
Jej przejawami mogą być między innymi:
- „chwytanie siedmiu srok za ogon”,
- zmienianie i przeskakiwanie między tematami,
- ciągłe kreowanie i przedstawianie kolejnych pomysłów,
- przechodzenie w bardzo szybkim tempie od jednego zadania do zupełnie innego, co znacząco wydłuża czas ich wykonania,
- natłok myśli i skojarzeń.
Jedna rzecz prowadzi do drugiej. Pojawia się pomysł, za chwilę następny, a potem kolejny. Rozpoczynasz coś, ale zanim skończysz, Twoja uwaga jest już przy zupełnie innym zadaniu.
Czasami rzeczywiście może być to po prostu element osobowości. Kiedy jednak powoduje chaos, zmęczenie, problemy z kończeniem zadań lub organizacją codzienności, warto przyjrzeć się temu bliżej.
Zarządzanie czasem, czyli „ślepota czasowa”
Trudność związana z zarządzaniem czasem, nazywana także „ślepotą czasową”, jest częstym elementem ADHD/ADD.
Jeśli:
- nie potrafisz ocenić, jak długo coś potrwa,
- masz tendencję do spóźnień,
- odkładasz sprawy, działania, realizację zamierzeń lub pomysłów na ostatnią chwilę,
- nie masz poczucia upływu czasu,
- nagle uświadamiasz sobie, że minęły dwie lub trzy godziny i nie wiesz, kiedy to się stało,
warto przyjrzeć się temu bliżej.
Możesz mieć poczucie, że przecież „dopiero zaczęłaś lub zacząłeś”, dana czynność zajmie 10 minut i jeszcze spokojnie zdążysz. Potem okazuje się, że minęła godzina, dwie albo trzy.
Pamiętaj: pojedynczy symptom nie oznacza ADHD/ADD. Kiedy jednak trudności stają się uciążliwe, występowały już w dzieciństwie lub okresie szkolnym i powodują istotne problemy w życiu codziennym, warto rozważyć diagnozę.
